volkswagen t-roc
fot. www.pixabay.com

Volkswagen T-Roc od kilku lat jest jednym z najpopularniejszych crossoverów w Europie. Kierowcy cenią go za wygodę, dobrą pozycję za kierownicą i szeroki wybór jednostek napędowych. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy trzeba zdecydować, który silnik rzeczywiście warto wybrać. Nie każda wersja sprawdzi się tak samo dobrze w mieście, na autostradzie czy podczas rodzinnych wyjazdów.

W przypadku T-Roca różnice pomiędzy poszczególnymi silnikami są ogromne. Jedne kuszą niskim spalaniem, inne zapewniają świetne osiągi, ale bywają droższe w utrzymaniu. Są też warianty, które po latach okazują się najbardziej rozsądnym wyborem na rynku wtórnym.

1.0 TSI – tani w utrzymaniu, ale nie dla każdego

Podstawowy silnik benzynowy 1.0 TSI ma 115 KM i trzy cylindry. Wiele osób podchodzi do niego sceptycznie, bo T-Roc nie należy do najmniejszych aut. W praktyce jednak jednostka całkiem dobrze radzi sobie w mieście i podczas spokojnej jazdy.

Największe zalety tego silnika to:

  • niskie spalanie,
  • prosta konstrukcja,
  • tańszy serwis,
  • dobra dynamika przy spokojnej jeździe.

W mieście spalanie często mieści się w przedziale 6-7 l/100 km. Kierowcy chwalą też elastyczność przy niższych prędkościach.

Problem zaczyna się na autostradzie. Przy wyższych prędkościach silnik robi się głośny, a wyprzedzanie wymaga częstej redukcji biegów. Jeśli ktoś regularnie pokonuje długie trasy albo jeździ z kompletem pasażerów, może odczuwać niedosyt mocy.

To dobra opcja głównie dla osób:

  • jeżdżących po mieście,
  • pokonujących krótkie dystanse,
  • szukających najtańszej wersji w utrzymaniu.

1.5 TSI – najbardziej uniwersalny wybór

Jeżeli ktoś pyta, z jakim silnikiem najlepiej kupić Volkswagena T-Roc, odpowiedź najczęściej brzmi: 1.5 TSI 150 KM.

To właśnie ta jednostka jest uznawana za złoty środek pomiędzy osiągami, spalaniem i komfortem jazdy. Silnik ma cztery cylindry, dzięki czemu pracuje znacznie ciszej i płynniej niż 1.0 TSI. Dodatkowo oferuje wyraźnie lepszą dynamikę.

Największe zalety silnika 1.5 TSI:

  • dobra kultura pracy,
  • wystarczająca moc do jazdy autostradowej,
  • rozsądne spalanie,
  • duża dostępność na rynku wtórnym.

W codziennym użytkowaniu spalanie zwykle wynosi około 6,5-8 l/100 km. W trasie auto pozostaje dynamiczne nawet przy wyższych prędkościach.

Warto jednak wiedzieć, że pierwsze egzemplarze 1.5 TSI miały problemy z tak zwanym „kangurem” podczas ruszania na zimnym silniku. Dotyczyło to głównie starszych aut z początkowych lat produkcji. Volkswagen później poprawił oprogramowanie sterujące jednostką.

Najbezpieczniej szukać egzemplarzy:

  • po liftingu,
  • z udokumentowanym serwisem,
  • po aktualizacji sterownika.

2.0 TSI – świetne osiągi, ale wysokie koszty

Silnik 2.0 TSI występuje w mocniejszych odmianach, często z napędem 4Motion. To propozycja dla kierowców, którzy oczekują bardzo dobrej dynamiki i lubią szybką jazdę.

T-Roc z tym silnikiem potrafi być naprawdę szybki. Szczególnie wersja R oferuje osiągi na poziomie hot hatchy. Problemem jest jednak spalanie i wyższe koszty eksploatacji.

W praktyce trzeba liczyć się z:

  • spalaniem nawet 10-12 l/100 km,
  • droższym serwisem,
  • wyższymi cenami części,
  • większymi kosztami ubezpieczenia.

To silnik dla pasjonatów, a nie dla osób szukających ekonomicznego crossovera.

Czy diesel w T-Rocu ma sens?

Choć dziś diesle nie są już tak popularne jak kiedyś, w przypadku T-Roca nadal mogą być bardzo rozsądnym wyborem. Szczególnie dotyczy to jednostki 2.0 TDI.

Największą zaletą diesla jest niskie spalanie podczas jazdy w trasie. Kierowcy pokonujący duże przebiegi mogą bez problemu schodzić do około 5-6 l/100 km.

Nowoczesne diesle Volkswagena są znacznie bardziej dopracowane niż starsze konstrukcje. Wiele problemów wieku dziecięcego zostało wyeliminowanych.

Diesel ma sens głównie wtedy, gdy:

  • roczny przebieg przekracza 20-25 tys. km,
  • auto często jeździ w trasie,
  • kierowca regularnie korzysta z autostrad.

Do miasta lepiej wybrać benzynę. Krótkie odcinki nie służą filtrom DPF i mogą prowadzić do kosztownych usterek.

DSG czy manual?

Wiele egzemplarzy T-Roca wyposażono w automatyczną skrzynię DSG. To jedna z najlepszych przekładni dwusprzęgłowych na rynku, ale wymaga regularnego serwisowania.

Największe zalety DSG:

  • szybka zmiana biegów,
  • wysoki komfort jazdy,
  • dobre osiągi,
  • niższe spalanie niż w klasycznych automatach.

Trzeba jednak pamiętać o wymianie oleju zgodnie z harmonogramem producenta. Zaniedbania mogą skończyć się bardzo drogimi naprawami.

Osoby szukające maksymalnej trwałości i niższych kosztów eksploatacji nadal często wybierają klasyczny manual.

Który silnik najlepiej wybrać do używanego T-Roca?

Najbardziej rozsądnym wyborem dla większości kierowców pozostaje 1.5 TSI 150 KM. To właśnie ten silnik najlepiej łączy:

  • osiągi,
  • komfort,
  • umiarkowane spalanie,
  • rozsądne koszty utrzymania.

1.0 TSI sprawdzi się głównie w mieście i przy spokojnym stylu jazdy. Z kolei 2.0 TSI to propozycja dla osób, które świadomie godzą się na wyższe wydatki w zamian za świetną dynamikę.

Jeśli ktoś dużo podróżuje po autostradach, warto rozważyć 2.0 TDI. W trasie potrafi być bardzo oszczędny i wygodny.

Te elementy T-Roca warto skontrolować przed podpisaniem umowy

Niezależnie od silnika, przed zakupem warto dokładnie sprawdzić:

  • historię serwisową,
  • stan skrzyni DSG,
  • działanie elektroniki,
  • zawieszenie,
  • ewentualne ślady napraw blacharskich.

W T-Rocu zdarzają się też problemy z jakością wykończenia wnętrza oraz drobną elektroniką.

Najbezpieczniej wybierać egzemplarze:

  • regularnie serwisowane,
  • z udokumentowanym przebiegiem,
  • pochodzące z pewnego źródła.

Dobrze utrzymany T-Roc potrafi być bardzo udanym i wygodnym autem na lata. Szczególnie wtedy, gdy pod maską pracuje właściwie dobrany silnik.

Źródło: www.force.org.pl