łódź
fot. www.pixabay.com

Łódź od lat boryka się z problemem wizerunku. W internecie pod niemal każdą informacją o nowym projekcie promocyjnym miasta pojawiają się dziesiątki krytycznych komentarzy.

– Łódź jest skansenem kiczu, bezguścia, przaśności. Ten stan zapyziałości podtrzymują kolejne ekipy rządzące miastem – pisze łodzianka.

– Łódź kojarzy się z melinami i sypiącymi się ruderami cuchnącymi moczem – dodaje mieszkaniec.

– Warto zdywersyfikować podejście do promocji, ale nie zamieniajmy miasta w jarmark – ostrzega inny internauta.

– Komisje ustalające zbiorowo kierunki promocji pachną kołchozem – podsumowuje użytkownik forum.

Fatalne skojarzenia

Badanie CBOS z 2008 roku wykazało, że Łódź w świadomości Polaków wciąż łączy się z negatywnymi wydarzeniami: sprawą łowców skór, aferami politycznymi czy gangsterską przeszłością. Eksperci dodają, że wśród sześciu potencjalnych metropolii Łódź ma najmniejsze szanse rozwoju, a idea duopolis z Warszawą pozostaje w sferze fantazji.

Tomasz Patora, były dziennikarz, obecnie związany z branżą PR, uważa jednak, że problem leży w akcentach: – Media chętnie eksponują tematy negatywne. To, co działo się w Łodzi, zdarzało się także w innych miastach, ale o tym się nie mówi. Rok po aferze ratownicy medyczni z Łodzi wygrali ogólnopolski konkurs i nikt tego nie odnotował.

Spory o wydatki

Najwięcej emocji wzbudzają pieniądze. Władze Łodzi dofinansowały w 2008 roku Festiwal Camerimage kwotą 900 tys. zł, podczas gdy na krótką imprezę I love Łódź w Warszawie przeznaczyły 270 tys. zł. Dyskusje wybuchają też wokół kosztów delegacji urzędników i wydatków na projekt Łódź – Europejska Stolica Kultury 2016. Radni szacują, że tylko na promocję w tym kontekście miasto wydało około 2 mln zł.

Chaos w promocji

Strategia promocji Łodzi jest rozmyta. Z jednej strony władze stawiają na ulicę Piotrkowską, z drugiej – na festiwal cebuli czy buraka cukrowego. Równolegle powstają projekty takie jak Kapitan Kultury czy kandydatura do Zielonej Stolicy Europy 2010 – mimo braków w infrastrukturze rowerowej i problemów z ochroną przyrody.

Miasto promuje się jako Łódź festiwalowa, ale brak spójnej koncepcji i stabilnego wsparcia sprawia, że organizatorzy Camerimage czy Dialogu Czterech Kultur rozważają przeniesienie swoich wydarzeń.

Potrzeba spójnej wizji

Zdaniem Jakuba Deca, aktywnego ambasadora Łodzi, mieszkańcy nie mają silnego poczucia tożsamości.

– Jesteś z Warszawy – wiadomo, stolica. Z Krakowa – kultura. Z Poznania – gospodarność. A z Łodzi? To nic, albo niewiele – mówi. Według niego trzeba zacząć od budowania więzi z miastem, choćby przez edukację historyczną czy rozwój sportu.

Tomasz Patora dodaje, że Łódź powinna być pokazywana jako miasto nowych technologii, środowiska akademickiego i zielonych przestrzeni – a nie tylko jako ośrodek taniej siły roboczej.

Nadzieje na zmianę

Dyrektor biura promocji UMŁ, Dominika Ostrowska-Augustyniak, zapewnia: – Jesteśmy w punkcie weryfikacji i identyfikacji głównych kierunków promocji miasta. Konsultacje społeczne są wstępem do rozpisania konkursu na wdrożenie spójnej strategii komunikacyjnej.

Konsultacje prowadzi profesor Domański, a władze zapowiadają stworzenie jednolitej strategii promocyjnej. Czy uda się ją zrealizować i nadać Łodzi nowy, pozytywny wizerunek – pozostaje pytaniem otwartym.

Źródło: www.biznesnet.pl