Czy FaceApp słusznie wzbudza kontrowersje?

Opublikowano: Opublikowane w

W ostatnich dniach na popularności zyskała aplikacja FaceApp, która służy m.in. do postarzania wizerunku twarzy, czy zmiany jej koloru. I choć istnieje od ponad 2 lat, zrobiło się o niej głośno ze względu na kampanię reklamową #AgeChallange, która wystartowała kilka dni temu. A ponieważ aplikacja jest autorstwa Rosjanina, Internet oszalał od doniesień o rzekomym szpiegowaniu Rosjan za jej pomocą…

Czy FaceApp jest groźny? Sprawę wyjaśnia Michał Wowra, Data Protection Officer z Fundacji FORCE, który komentuje artykuł Tomasza Raudnera z portalu slaskibiznes.pl 

FaceApp działa w oparciu o dostęp do Internetu i do danych, które są niezbędne do jej funkcjonowania. W tym przypadku dotyczy to zasobów zebranych w pamięci urządzenia. Nie różni się więc niczym od większości aplikacji instalowanych na urządzeniach. Co więcej, aplikacja ta ma dokładnie taki sam dostęp jak najbardziej popularne komunikatory na świecie. Porównując zakres uprawnień aplikacji FaceApp do aplikacji Messenger stworzonej przez Facebook, jasno widać, że ta pierwsza korzysta z tych samych, co najbardziej popularny komunikator, a wręcz posiada znacznie mniejszy dostęp do danych zbieranych na urządzeniu. Messenger posiada dostęp do lokalizacji, kontaktów, smsów, mmsów, mikrofonu… – komentuje sprawę Michał Wowra.

 

Cały artykuł można przeczytać TUTAJ. Zachęcamy do lektury!

 

 

udostępnij ten wpis: