Wysoki rachunek za prąd nie zawsze oznacza, że winne jest urządzenie o największej mocy. Równie ważny jest czas pracy. Czajnik pobiera dużo energii, ale działa zaledwie kilka minut, podczas gdy lodówka, zamrażarka, router czy niektóre urządzenia w trybie czuwania są podłączone do sieci przez całą dobę. Sprawdzamy, co najbardziej podnosi rachunki za prąd w domu i gdzie można szukać oszczędności.
Co najbardziej podnosi rachunki za prąd w domu?
Największe zużycie energii powodują przede wszystkim urządzenia, które mają dużą moc i pracują długo. Jeśli dom jest ogrzewany energią elektryczną albo prąd służy do przygotowywania ciepłej wody, właśnie te cele mogą zdecydowanie dominować w całkowitym zużyciu energii. Grzejnik elektryczny o mocy 2000 W pracujący przez pięć godzin zużyje około 10 kWh. Dla porównania urządzenie pobierające 100 W potrzebowałoby na zużycie takiej samej ilości energii aż 100 godzin.
W gospodarstwach bez ogrzewania elektrycznego sytuacja wygląda inaczej. Znaczenia nabierają urządzenia AGD: lodówka, zamrażarka, płyta indukcyjna, piekarnik, zmywarka, pralka i suszarka do ubrań. Sporo zależy przy tym od liczby domowników oraz ich przyzwyczajeń. Rodzina uruchamiająca zmywarkę i pralkę niemal codziennie będzie miała zupełnie inny profil zużycia niż jedna osoba korzystająca z tych urządzeń kilka razy w tygodniu.
Najłatwiejszy sposób obliczenia zużycia jest prosty. Moc urządzenia wyrażoną w watach należy pomnożyć przez czas pracy i podzielić przez 1000. Przykładowo urządzenie o mocy 1000 W działające przez godzinę zużyje teoretycznie 1 kWh energii. W praktyce wiele sprzętów nie pobiera swojej maksymalnej mocy przez cały czas działania, więc dokładne zużycie najlepiej sprawdzać za pomocą miernika energii lub danych producenta.
Lodówka pracuje przez całą dobę
Lodówka jest szczególnym przypadkiem. Jej sprężarka nie działa bez przerwy, ale urządzenie pozostaje włączone przez 24 godziny na dobę i 365 dni w roku. W efekcie nawet stosunkowo niewielki chwilowy pobór energii kumuluje się przez kolejne miesiące.
Współczesne lodówki są znacznie oszczędniejsze od konstrukcji sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat. Roczne zużycie konkretnego modelu można znaleźć na etykiecie energetycznej. Warto zwrócić na nie uwagę przy zakupie, ponieważ różnica kilkudziesięciu kilowatogodzin rocznie powtarza się przez cały okres użytkowania sprzętu.
Na pobór prądu wpływa również sposób korzystania z lodówki. Nie powinna stać bezpośrednio przy grzejniku, piekarniku ani w miejscu silnie nagrzewanym przez słońce. Trzeba także zapewnić odpowiednią wentylację zgodnie z instrukcją producenta. Częste i długie otwieranie drzwi wpuszcza do środka ciepłe powietrze, które urządzenie musi następnie ponownie schłodzić.
Nie ma również potrzeby ustawiania temperatury niższej, niż jest to wymagane do prawidłowego przechowywania produktów. Każde dodatkowe schładzanie wymaga energii. Problemem może być też uszkodzona uszczelka drzwi, przez którą do wnętrza stale przedostaje się cieplejsze powietrze.
Zamrażarka może zużywać sporo energii przez cały rok
Podobnie działa zamrażarka. Pozostaje uruchomiona przez całą dobę i musi utrzymywać temperaturę znacznie poniżej zera. Jeśli w domu znajduje się osobna duża zamrażarka, jej zużycie dochodzi do zużycia lodówki i innych sprzętów działających stale.
Szczególną uwagę warto zwrócić na stare zamrażarki przechowywane w garażu, piwnicy czy pomieszczeniu gospodarczym. Wieloletnie urządzenie może być znacznie mniej efektywne od współczesnego modelu. Jeśli służy jedynie do przechowywania niewielkiej ilości produktów, warto sprawdzić miernikiem, ile energii rzeczywiście pobiera w ciągu doby.
Znaczenie ma też stan urządzenia. Nadmierna warstwa szronu lub lodu w modelu wymagającym ręcznego rozmrażania pogarsza warunki jego pracy. Warto więc stosować się do zaleceń producenta dotyczących rozmrażania i konserwacji.
Elektryczne ogrzewanie potrafi zmienić wysokość rachunku
Grzejniki elektryczne, maty grzewcze, ogrzewanie podłogowe czy inne urządzenia wykorzystujące energię elektryczną do bezpośredniego wytwarzania ciepła mogą zużywać wielokrotnie więcej energii niż typowa elektronika domowa. Wynika to zarówno z ich mocy, jak i czasu działania.
Przenośny grzejnik o mocy 2000 W może w ciągu jednej godziny pracy z pełną mocą zużyć około 2 kWh. Jeżeli działa w ten sposób przez sześć godzin, daje to 12 kWh. Regularne dogrzewanie jednego pomieszczenia może więc być znacznie bardziej widoczne na rachunku niż ładowarki, telewizor czy oświetlenie LED.
Inaczej należy patrzeć na pompę ciepła. Ona również wykorzystuje energię elektryczną, lecz transportuje ciepło zamiast wytwarzać je wyłącznie poprzez grzałkę oporową. Z tego powodu nie można porównywać jej zużycia wprost z tradycyjnym grzejnikiem elektrycznym o podobnej mocy grzewczej.
Bojler elektryczny – duży pobór energii ukryty w łazience
Elektryczny podgrzewacz wody jest kolejnym urządzeniem, które może odpowiadać za znaczną część zużycia prądu. Grzałki stosowane w bojlerach mają dużą moc, a urządzenie musi nie tylko ogrzać wodę, lecz także okresowo uzupełniać straty ciepła ze zbiornika.
Zużycie zależy między innymi od pojemności bojlera, liczby domowników, ilości wykorzystywanej ciepłej wody i ustawionej temperatury. Istotna jest również izolacja zbiornika. Starszy bojler może szybciej tracić ciepło i częściej uruchamiać grzałkę.
Nie należy jednak bez zastanowienia ustawiać bardzo niskiej temperatury w zasobniku tylko po to, aby zmniejszyć rachunki. Temperatura przechowywania ciepłej wody ma również znaczenie dla bezpieczeństwa sanitarnego, a właściwe ustawienia powinny odpowiadać konstrukcji instalacji i zaleceniom producenta.
Suszarka do ubrań może zużyć więcej niż pralka
Pralka kojarzy się z dużym poborem prądu, ale w wielu domach większym konsumentem energii może okazać się suszarka bębnowa. Szczególnie dotyczy to starszych urządzeń wykorzystujących energochłonne rozwiązania grzewcze. Nowsze suszarki z pompą ciepła są pod tym względem znacznie oszczędniejsze.
W pralce dużo energii potrzeba przede wszystkim do podgrzania wody. Z tego względu program wykonywany w niższej temperaturze może zużyć mniej prądu niż pranie w wysokiej temperaturze. Nie oznacza to jednak, że wszystkie rzeczy należy zawsze prać na najchłodniejszym programie. Temperaturę i cykl trzeba dopasować do rodzaju tkaniny, zabrudzeń oraz zaleceń dotyczących prania.
Warto też wykorzystywać pojemność urządzenia w rozsądny sposób. Regularne uruchamianie niemal pustej pralki lub zmywarki może zwiększać zużycie energii przypadające na pojedynczą sztukę odzieży czy komplet naczyń.
Piekarnik i płyta indukcyjna pobierają dużą moc
Urządzenia służące do gotowania mogą mieć moc liczona w tysiącach watów. Piekarnik elektryczny podczas nagrzewania pobiera znacznie więcej energii niż telewizor czy komputer. W trakcie pieczenia grzałki włączają się i wyłączają, aby utrzymywać zadaną temperaturę, więc maksymalna moc urządzenia nie oznacza, że taki pobór występuje bez przerwy.
Przy codziennym gotowaniu niewielkie zmiany nawyków mogą ograniczyć zużycie. Nie zawsze trzeba długo rozgrzewać piekarnik przed włożeniem potrawy – zależy to od przepisu. Wielokrotne otwieranie drzwi powoduje natomiast ucieczkę ciepła. Przy gotowaniu na płycie warto dopasować wielkość naczynia do pola i korzystać z pokrywek, gdy pozwala na to przygotowywana potrawa.
Czajnik elektryczny również ma dużą moc, często około 2000 W lub więcej, ale pracuje bardzo krótko. Sam fakt wysokiej mocy nie czyni go więc automatycznie największym pożeraczem prądu. Więcej energii niepotrzebnie zużyjemy wtedy, gdy kilka razy zagotujemy pełny czajnik, choć potrzebujemy tylko jednej lub dwóch filiżanek wody.
Zmywarka może pracować nawet kilka godzin
Nowoczesne programy ECO w zmywarkach potrafią trwać bardzo długo, co czasami sugeruje, że zużywają więcej energii. Długi czas programu nie musi jednak oznaczać wysokiego poboru prądu. Tryby ekonomiczne mogą wykorzystywać niższą temperaturę i bardziej efektywnie gospodarować wodą oraz energią.
Duża część zużycia prądu przez zmywarkę wiąże się z podgrzewaniem wody. Warto więc korzystać z programu dopasowanego do stopnia zabrudzenia naczyń i uruchamiać urządzenie po jego odpowiednim zapełnieniu. Codzienne włączanie niemal pustej zmywarki zwykle nie jest najbardziej ekonomicznym sposobem jej użytkowania.
Podobna zasada dotyczy pralek. Program trwający trzy godziny nie oznacza, że urządzenie przez trzy godziny pobiera maksymalną moc podaną na tabliczce znamionowej. Poszczególne elementy włączają się w różnych etapach cyklu.
Router, dekoder i elektronika działają przez 24 godziny
Pojedynczy router nie pobiera tyle energii co piekarnik czy grzejnik, ale często działa 8760 godzin w roku. Przy urządzeniach pracujących stale nawet kilka lub kilkanaście watów zaczyna mieć znaczenie. Dla przykładu stały pobór 10 W odpowiada około 87,6 kWh w ciągu roku.
W domu takich urządzeń może być więcej. Router, wzmacniacz Wi-Fi, dekoder, rejestrator monitoringu, serwer domowy, system alarmowy czy sprzęt smart home mogą być aktywne bez przerwy. Każde z nich pobiera stosunkowo niewiele, lecz ich łączne zużycie może być zauważalne.
Nie wszystkie powinny być jednak automatycznie wyłączane na noc. Router może obsługiwać urządzenia inteligentnego domu, monitoring lub inne systemy wymagające stałego połączenia. Zamiast odłączać sprzęt w ciemno, lepiej najpierw sprawdzić jego rzeczywisty pobór.
Czy urządzenia w trybie czuwania podnoszą rachunki za prąd?
Telewizor, konsola, sprzęt audio, dekoder czy ekspres do kawy mogą pobierać niewielką ilość energii również wtedy, gdy nie są aktywnie używane. W przypadku współczesnych urządzeń obowiązują wymagania ograniczające pobór w trybie czuwania, więc pojedynczy nowy sprzęt zwykle nie powoduje ogromnych kosztów.
Sytuacja zmienia się, gdy w domu mamy kilkanaście urządzeń pozostających stale pod napięciem. Szczególnie warto zainteresować się starszym sprzętem oraz urządzeniami pozostającymi w trybie sieciowym, które utrzymują połączenie i wykonują zadania w tle.
Najprostszą metodą jest użycie miernika energii wkładanego do gniazdka. Pozwala on sprawdzić zarówno chwilową moc, jak i zużycie zgromadzone przez kilka godzin lub dni. W ten sposób można szybko wykryć sprzęt, który pobiera zaskakująco dużo prądu mimo pozornego wyłączenia.
Jak znaleźć urządzenie, które podnosi rachunki za prąd?
Nie trzeba zgadywać. W przypadku sprzętów podłączanych do zwykłego gniazdka można wykorzystać prosty watomierz. Lodówkę czy zamrażarkę najlepiej mierzyć przez co najmniej dobę, ponieważ ich sprężarka pracuje cyklicznie. Jeszcze dokładniejszy obraz da pomiar przez kilka dni.
Warto też sprawdzić roczne zużycie podane na etykietach energetycznych i porównać je ze wskazaniami domowego licznika. Jeśli dom zużywa zaskakująco dużo energii również nocą, kiedy większość urządzeń nie jest używana, warto zainteresować się sprzętami pracującymi całodobowo.
Największych oszczędności zwykle nie daje obsesyjne odłączanie każdej ładowarki. Najpierw warto przyjrzeć się ogrzewaniu elektrycznemu, przygotowaniu ciepłej wody, suszarce, starej lodówce i zamrażarce oraz urządzeniom działającym przez wiele godzin. Rachunek za prąd jest bowiem wynikiem nie tylko mocy sprzętu, ale przede wszystkim tego, jak długo i jak często z niego korzystamy.
Źródło: www.force.org.pl













